Witam. Ta notka będzie w całości poświęcona MSP. Bowiem do napisania jej skłonił mnie film Lolinkassi. Opowiadał on o tym, jakie teraz jest MSP. Po obejrzeniu go, pomyślałam nad tym, i faktycznie.
MSP - to bagno. Czemu? Ludzie mają w głowie teraz tylko to, aby być na szczycie, aby być popularnym, aby mieć fanów. To jest po prostu, nazwę to po imieniu: Chora rywalizacja. To my ją stworzyliśmy, gdyby nie ona było by lepiej.
MSP - gra dla szantażystów. Czemu?. Hah, zapewne każdy z was, zetknął się z taką sytuacją, albo w niej uczestniczył: Ktoś szantażuje kogoś, że jeśli nie da mu prezentu, zgłosi go. Najczęściej ofiarom szantażu padają niskie levl'ele, zastraszane przez trochę wyższe, albowiem ktoś początkujący nie wie że zgłoszenie za niedanie prezentu nie istnieje.
MSP - żer dla początkujących hejterów. Tak, na MSP coraz częściej, na forum, czy w różnego rodzaju chatroomach, spotyka się tą już powoli "tradycję". Nie było by to tak tragiczne, gdyby nie fakt, iż na MSP grają również 9 - 10 letnie osoby. Co za tym idzie, jeśli taka osoba zostanie obrzucona wyzwiskami - rzecz jasna odwzajemni to. Czyli - mimo swojego wieku będzie się wyrażać.. no wiadomo jak.
MSP - płaszczyk różowych teł i upozorowanej radości pod lupą. Tak naprawdę, sami tworzymy MSP. Nikt nie pomyślał, że osoba która pisze,że nie chce żyć, robi to dla szpanu, a my jej w to wierzymy. Nikt nie pomyślał też, że po drugiej stronie, siedzi prawdziwy człowiek, i ma uczucia, nie jest tylko pikselem, on istnieje.
MSP -uzależniające badziewie. Pomyślcie - taki ktoś z wysokim lvl'em, na przykład ALAKINGA, często siedzi w nocy. Po co? Przecież moviestarplanet, to tylko gra. Ale ktoś taki nie może żyć bez MSP.
Równanie jest proste: wysoki lvl + fani + potrzeba większej ilości fanów + przesiadywanie dzień w dzień i w nocy = słade stopnie, utrata przyjaciół! Pomyślcie jeszcze raz! Czy ważniejsi są przyjaciele, czy jakaś gra!?..W której nic nie jest realne?
MSP - czemu w takim razie grasz..? - Gram w tą grę, tylko dlatego, żeby poznawać nowych, miłych ludzi, lub poczatować z moimi najkami z rl, albo z innymi, ale bez przesady, mi nie zakłóca to życia realnego. Poza tym, ja pamiętam jeszcze stare MSP, nie jestem chamska staram się wszystkim pomagać, robię też filmy, mam z tego po prostu frajdę.
No, to by było na tyle. Nie wiem, może da Wam to do myślenia, od Was tak naprawdę zależy jak to odbierzecie - czy według Was to wyolbrzymianie, a może uważacie że wcale nie przesadzam? Nie wiem jak to odbierzecie, ja tylko napisałam to co sądzę. Pa.